 |
|
|
Spis treści
|
|
|
|
|
|
|
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [A] [B] [C] [D] [E] [F] [G] [H] [I] [J] [K] [L] [M] [N] [O] [P] [Q] [R] [S] [T] [U] [V] [W] [X] [Y] [Z] |
Bajor Michał
|
|
Bajor Michał - - Pali się
|
Leciała mucha z Łodzi do Zgierza Po drodze patrzy: strażacka wieża Na wieży strażak zasnął i chrapie W dole, pod wieżą, gapią się gapie Mucha strażaka ugryzła srodze Podskoczył strażak na jednej nodze Spogląda: w dole gapie zebrali się W koło rozejrzał się: o rety, pali się O rety, pali się O rety Pali się Pali się Pożar widoczny tak, jak na dłoni Złapał za sznurek, na alarm dzwoni Z łóżek strażacy szybko zerwali się Pali się, pali się, pali się, pali się Dom cały w ogniu, zaraz zawali się Pali się, wali, dom pali się Straż jest gotowa w ciągu minuty Konia prowadzą - koń nie podkuty Trzeba zawołać szybko kowala Pożar na dobre już się rozpala Prędko, gdzie kowal? To nie zabawka Dawać sikawkę! Gdzie jest sikawka? Z zepsutą pompką niełatwa sprawa Woda do beczki - beczka dziurawa Trudno - to każdej beczce się zdarza Który tam, prędzej, dawać bednarza Zbierać siekiery, haki i liny Pali się w mieście już od godziny Pali się w mieście już od godziny Pali się w mieście Beczkę zatkali drewnianym czopem Jadą, już jadą, pędzą galopem Przez Sienkiewicza, przez Kołłątaja Prosto w aleję Pierwszego Maja Jadą Nawrotem, Rybną, Browarną A na Browarnej od dymu czarno To nie przelewki, to nie zabawki Tryska strumieniem woda z sikawki Biegną strażacy rzucają liny Tymi linami ciągną drabiny Kładą do góry, pną się na mury Tną siekierkami, aż lecą wióry Tną siekierkami, aż lecą wióry Tną siekierkami Dom cały w ogniu, zaraz zawali się Pali się, wali, dom pali się Z całej ulicy ludzie zebrali się Pali się, pali się, pali się Tak pracowali dzielni strażacy Że ich zalewał pot podczas pracy Tak pracowali, że już po chwili Pożar stłumili i ugasili Z ludźmi odbyli krótką rozmowę Wreszcie krzyknęli: - odjazd, gotowe
|
|
Wszystkie teksty są własnością ich autorów. Teksty prezentowane na tej witrynie są w celach promocyjnych
|
|